Sytuacja z jaką aktualnie mierzy się cały świat, a mianowicie dotyczącą zakażeń wirusem SARS-CoV-2, dotyka każdego Nas i wpływa bezpośrednio na Nasze życie.

Jednakże sporo osób teraz zadaje sobie pytanie: Co z alimentami? Jak sytuacja z wirusem wpłynie na roszczenia alimentacyjne? Spójrzmy na te zagadnienia okiem adwokata.

 

 

Alimenty a koronawirus

 

 

Obowiązek alimentacyjny wobec dzieci został określony w art. 133 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (dalej: kro), zgodnie z którym:

 

Rodzice obowiązani są do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie, chyba że dochody z majątku dziecka wystarczają na pokrycie kosztów jego utrzymania i wychowania.

 

Co w sytuacji, w jakiej aktualnie się znajdujemy jeśli chodzi o epidemię koronawirusa? Kiedy sytuacja finansowa, a często i zawodowa wielu osób dosłownie z dnia na dzień, uległa pogorszeniu, a zobowiązania wobec małoletnich dzieci pozostają aktualne?

 

Wyjaśnić należy, iż w sytuacji, kiedy mamy już orzeczone przez sąd alimenty na dziecko, to zobowiązanie to dalej istnieje, w takiej samej wysokości, jak i w tych samych ramach czasowych, zgodnie z treścią orzeczenia wydanego przez sąd. To samo dotyczy również tzw. zabezpieczeń alimentów wydanych na czas trwania procesu, oczywiście pod warunkiem jeżeli takie zabezpieczenie otrzymaliśmy, a sprawy sądowe są jeszcze w toku.

 

Sytuacja związana z koronawirusem, na dzień dzisiejszy nie zwalnia w żaden sposób zobowiązanych z obowiązku płacenia alimentów. A warto w tym miejscu przypomnieć, iż nieuiszczanie alimentów przez okres 3 -miesięcy, jest już przestępstwem.

Dodatkowo warto wspomnieć, iż świadczenia alimentacje wypłacane z Funduszu świadczeń alimentacyjny, również będą realizowane tak jak dotychczas.

 

Jeśli zamiast tekstu, wolicie posłuchać o alimentach w kontekście koronawirusa, zachęcam do zapoznania się z poniższą rozmową:

 

 

Aktualnie jedyną „furtką” do zmiany wysokości alimentów daje art. 138 kro, w którym czytamy: W razie zmiany stosunków można żądać zmiany orzeczenia lub umowy dotyczącej obowiązku alimentacyjnego. Jednakże, aby skutecznie móc dokonać takiej zmiany należy wnieść sprawę do sądu, gdzie osoba zobowiązana do uiszczania alimentów będzie musiała wykazać, iż faktycznie sytuacja związana z koronawirusm negatywnie wpłynęła na jej możliwości zarobkowe, a w konsekwencji zasadność tego rodzaju roszczeń zbada sąd rozpoznający sprawę.

Warto w tym miejscu wspomnieć, iż o wysokości alimentów oprócz uzasadnionych potrzeb uprawnionego, którym zazwyczaj jest małoletnie dziecko, decydują możliwości zarobkowego zobowiązanego do ich uiszczania. Natomiast nie jesteśmy w stanie przewidzieć, czy sytuacja związana z koronawirusem jest jedynie przejściowa czy długoterminowa, dlatego nie wiadomo również, jak będą na to patrzyły sądy.

 

Jednakże samo wniesienie sprawy do sądu, również będzie utrudnione.

 

Obecnie zdecydowana większość sądów wstrzymała działalność do końca kwietnia 2020 r. Odwoływane są bowiem posiedzenia jawne do końca kwietnia, z wyjątkiem spraw pilnych. A i po zakończeniu stanu epidemii, nie wiemy jak długo będziemy oczekiwać na termin rozprawy. W tej sytuacji, tak naprawdę, dochodzenie jakichkolwiek roszczeń związanych z ustanowieniem, czy zmianą wysokości alimentów, jest mało realne.

 

W obecnej sytuacji mogą również pojawić się trudności związane z egzekwowaniem alimentów przez Komorników.

 

Utrudnieniem w tej kwestii, może się okazać samo funkcjonowanie kancelarii komorniczych, które również ze względu na sytuację z panującą epidemią, w sposób radykalny ograniczyły swoją działalność.

Mimo wszystko należy mieć teraz na względzie, iż mogą się pojawić trudności związane z samym płaceniem alimentów, co de facto, w żaden sposób nie zwalnia zobowiązanych do ich płacenia. O tym jak sytuacja z koronawirusem wpływa na rozwód i opiekę nad dziećmi przeczytacie w tym artykule. A jeśli zastanawiacie się jak w tej niełatwej rzeczywistości powinny wyglądać kontakty z dziećmi, zachęcam do zapoznania się z ostatnim wpisem z tej serii. Zapraszam.

 

Artykuły Alimenty w dobie koronawirusa – okiem adwokata