Alimenty mogą kojarzyć się większości z opłatami na dziecko po rozwodzie. Są jednak określone sytuacje, w których to jeden z małżonków może się o nie ubiegać. Kiedy i na jakich warunkach? Jak wygląda sytuacja przy rozwodzie z orzekaniem i bez orzekania o winie? W dzisiejszym wpisie odpowiem na te pytania oraz podsumuję najważniejsze informacje na temat alimentów na małżonka. Zapraszam!

Alimenty po rozwodzie 

 

 

Niech Was nie zmyli tytuł dzisiejszego wpisu. Alimenty możliwe są nie tylko na żonę, choć trzeba przyznać, że w zdecydowanej większości to właśnie one ubiegają się o alimenty po rozwodzie. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta (choć pewnie część byłych mężów ma odmienne zdanie ;)). Mimo, że nie jest to żadna reguła i ogólnie obowiązująca zasada, to kobiety w trakcie małżeństwa najczęściej przejmują obowiązki domowe, a mężczyźni zajmują się pracą zarobkową. Żona, która opiekuje się dzieckiem i domem, przy takim układzie musi zawiesić swoją aktywność zawodową a jej sytuacja po rozwodzie znacznie się komplikuje. Dlaczego ma to tak duże znaczenie?

Tak jak w przypadku alimentów na dzieci sprawa wydaje bardziej oczywista, tak w przypadku alimentów na małżonka już mniej. Wiele zależy tu od tego, jak przebiegł sam rozwód, kto został uznany winnym rozpadu pożycia i jak zmieniła się sytuacja stron po rozwodzie. Ogólnie można rozróżnić trzy podstawowe sytuacje:

  1. oboje małżonkowie ponoszą winę
  2. żadne z nich nie jest winne rozkładowi pożycia
  3. wyłączna wina spoczywa tylko na jednej stronie

Zanim opowiem o tym jak wygląda sytuacja z alimentami w każdym z tych przypadków, przypominam że niedawno nagrałam film, a w zasadzie rozmowę z zaprzyjaźnionym adwokatem, w której poruszyłyśmy wątek alimentów na dzieci. Jeśli nie mieliście okazji się zapoznać z tym nagraniem, to teraz możecie to nadrobić 🙂

 

Alimenty na małżonka – rozwód bez orzekania o winie

 

 

Co ciekawe przepisy określają obowiązek alimentacyjny w ten sam sposób zarówno w przypadku gdy oboje małżonkowie są winni rozkładu pożycia, jak również gdy zdecydują się na rozwód bez orzekania o winie. W takiej sytuacji każda ze stron może domagać się alimentów tylko jeśli popadnie w niedostatek. Co istotne mogą zrobić to tylko przez 5 lat od momentu uprawomocnienia się wyroku rozwodowego. Termin ten zawarty jest w art. 60 § 3 KRiO. Również w tym samym artykule zawarty jest przepis dający możliwość przedłużenia przez Sąd okresu 5-letniego pod warunkiem wystąpienia wyjątkowych okoliczności. Wygaśnięcie obowiązku następuje także po ponownym małżeństwie osoby uprawnionej lub śmierci któregoś z małżonków.

Zauważyłam, że nie wszyscy mają świadomość istnienia tego terminu. A na pewno kilka osób, z którymi miałam okazję rozmawiać na przykład na mojej grupie na Facebooku. Dołącz do nas i podziel się swoją wiedzą i historią! 

Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Art. 60. § 1.) mówi, że małżonek rozwiedziony, który nie został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia i który znajduje się w niedostatku, może żądać od drugiego małżonka rozwiedzionego dostarczania środków utrzymania w zakresie odpowiadającym usprawiedliwionym potrzebom uprawnionego oraz możliwościom zarobkowym i majątkowym zobowiązanego.

Na tej podstawie można jasno stwierdzić, że małżonkowie mają równe prawa co do alimentów, jak również w równym stopniu zobowiązani do spełnienia tych samych przesłanek. Strona ubiegająca się o alimenty jest zobowiązana do udowodnienia popadnięcia w stan niedostatku. Co to właściwie znaczy?

Mówiąc najprościej popadnięcie w niedostatek to sytuacja, w której były mąż lub żona nie jest w stanie samodzielnie zaspokajać swoich usprawiedliwionych i niezbędnych potrzeb życiowych. Bardzo ważny jest fakt, że niedostatek nie może wynikać z winy małżonka ubiegającego się o alimenty. Taka sytuacja będzie miała miejsce na przykład gdy nie podejmuje on pracy mimo że jest do tego zdolny. Osoba powołująca się na popadnięcie w niedostatek zobowiązana jest do udowodnienia jego powodów, wskazanie niezbędnych potrzeb i faktu że są usprawiedliwione. Małżonek, który ma zostać zobowiązany do zapłaty alimentów albo będzie musiał go opłacać w zasądzonej kwocie, albo musi wykazać, że ma niski dochód, który uniemożliwia sprostanie wymaganiom drugiej strony.

 

Alimenty na małżonka – rozwód z orzekaniem o winie

 

 

O rozwodzie z orzekaniem o winie warto pomyśleć przede wszystkim w sytuacji, gdy istnieje duża szansa orzeczenia, że to druga strona jest wyłącznie winna rozpadowi pożycia. W takim wypadku obowiązywać będzie rozszerzony obowiązek alimentacyjny. Zgodnie z artykułem 60. § 2. Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego:

Jeżeli jeden z małżonków został uznany za wyłącznie winnego rozkładu pożycia, a rozwód pociąga za sobą istotne pogorszenie sytuacji materialnej małżonka niewinnego, sąd na żądanie małżonka niewinnego może orzec, że małżonek wyłącznie winny obowiązany jest przyczyniać się w odpowiednim zakresie do zaspokajania usprawiedliwionych potrzeb małżonka niewinnego, chociażby ten nie znajdował się w niedostatku.

Po przeczytaniu tego artykułu można zauważyć podstawową różnicę między alimentami w sprawie bez orzekania o winie. Rozwód z winy męża czy żony będzie zobowiązywać do płacenia alimentów nie tylko, gdy niewinny małżonek popadnie w niedostatek. Wystarczy, że po rozwodzie pogorszy się jego sytuacja materialna i standard życia. Alimenty będą mieć wówczas na celu nie tyle zaspokojenie niezbędnych i uzasadnionych potrzeb życiowych, co wyrównanie sytuacji majątkowej między stronami. Przepisy nie wskazują wprost na czym polega pogorszenie sytuacji materialnej. Można powiedzieć, że z taką sytuacją mamy do czynienia jeśli po rozwodzie małżonek roszczący o alimenty będzie miał sytuację materialną gorszą niż wcześniej w małżeństwie.

Ważne! Małżonek w przypadku uznania go za wyłącznie winnego zostaje obciążony obowiązkiem alimentacyjnym, a jednocześnie nie ma prawa ubiegać się o zasądzenie alimentów na jego rzecz

Trochę inaczej wygląda sytuacja jeśli małżonkowie zdecydowali się na rozwód z orzekaniem o winie, a sąd uznał, że żadne z nich nie ponosi odpowiedzialności za rozpad małżeństwa. W takim wypadku alimenty żonę lub męża należy płacić tylko, gdy popadnie on w niedostatek. Jest jednak pewna znacząca różnica między obowiązkiem alimentacyjnym w przypadku braku winy a winą obustronną. Gdy winy nie ponosi żaden z małżonków, nie obowiązuje bowiem 5-letni termin, o którym wspomniałam wyżej! Jest to tzw. bezterminowy obowiązek alimentacyjny. Wygaśnie dopiero w momencie ponownego zawarcia małżeństwa przez stronę, na rzecz której płacone są alimenty.

Alimenty na żonę lub męża – ile wynoszą?

 

 

Granice świadczeń w obowiązku alimentacyjnym zwykłym oraz rozszerzonym zawarte są w art. 135. § 1 KRiO. Są nimi głównie możliwości zarobkowe oraz majątkowe małżonka zobowiązanego. W praktyce oznacza to, że ponoszenie kosztów obowiązku alimentacyjnego nie może prowadzić do popadnięcia zobowiązanego w niedostatek. Nie może też w istotny sposób pogorszyć możliwości zaspakajania jego usprawiedliwionych potrzeb.

Wysokość alimentów na żonę lub męża będzie zależna między innymi od możliwości finansowych zobowiązanego. Będzie zależna też od tego jak kształtują się rzeczywiste potrzeby strony pobierającej alimenty.

W obu przypadkach niezbędne będzie stosowne udowodnienie i uargumentowanie sytuacji i informacji. Od tego będzie zależeć, czy alimenty będą wynosiły 300 zł czy 3000 zł. To sprawa bardzo indywidualna i często skomplikowana. Dlatego polecam konsultacje z zaufanym prawnikiem, który pomoże Wam to odpowiednio zorganizować. Mam nadzieję, że dzięki dzisiejszemu wpisowi poznaliście lepiej swoje możliwości, prawa i będzie Wam łatwiej z nim rozmawiać 😉

Jeśli macie jakieś własne przemyślenia albo doświadczenia, podzielcie się nimi w komentarzach albo na mojej grupie na Facebooku. W wolnej chwili polecam zapoznać się z aktualną sytuacją, czyli jak koronawirus wpływa na kwestię obowiązku alimentacyjnego.

Zajrzyjcie też na mój kanał na YouTubie – na koniec przesyłam rozmowę, gdzie głównym tematem były alimenty na małżonka, zapraszam:

Artykuły Alimenty na żone